Tenuta delle Ripalte

Troche historii Costa dei Gabbiani - wyspa Elba

Elba eksluzywna wioska wakacyjna. Pobyt w hotelach, willach, mieszkaniach na Elbie


Na południowo-wschodnim przylądku wyspy Elba, w miejscowości Ripalte, w samym sercu zielonego płaskowyżu, w latach siedemdziesiątych funkcjonowała stara farma. Ulokowana we wspaniałych okolicach, gdzie rdzawy kolor ziemi,  pozostałość po setkach wykopalisk mineralnych, kontrastował z zielonymi koronami sosen, nadając miejscu
niespodziewanej głębi, mnożąc perspektywy.

Wyspa na wyspie. Farma powstała w 1896 dzięki inicjatywie markiza Tobler, który przybył tu ze Szwajcarii, aby urzeczywistnić swoją wrodzoną pasję: hodowlę winogron.
Cały obszar, będący największą farmą rolniczą na Elbie (słynna Fattoria Tobler, potem przemieniona na Fattoria delle Ripalte),
został następnie całkowicie porzucony przez kolejnych właścicieli, którzy, jakkolwiek otrzymali ogromne parcele (668.000 metrów sześciennych budynków – w praktyce małe miasto), z powodu nieudanej  polityki ekonomicznej i administracyjnej nie zdecydowali się na kontynuowanie przedsięwzięcia. Przemiana takiego  dziedzictwa przyrodniczego w wioskę turystyczną chroniła je przed całkowitym zniszczeniem, kierując je w stronę tendencji turystycznych o obiecujących i kuszących perspektywach.
Terytorium, w które wpisuje się Fattoria delle Ripalte uznane jest za nieocenione dziedzictwo przyrodnicze i kulturalne, które dzięki swojej rozległej powierzchni i jednolitości, utrzymaniu i bogactwie mikrokosmosu, stało się enklawą o wymownym znaczeniu: prawie wyspą na wyspie.

W 1977 Organizacja Vallorita z Werony (obecnie Tenuta delle Ripalte), spostrzegając wartość przyrodniczą i turystyczną tak osobliwego i cudownego środowiska, licząc się ze spodziewanym rozwojem przejęła własność, nadając miejscu czarującą i zachęcająca nazwę Costa dei Gabbiani, Wybrzeże Mew, (na krańcu Ripalte tysiące mew śródziemnomorskich wije tu swoje gniazda). Rozpoczęto niełatwe przeobrażanie w strukturę turystyczną.

Farmy rolnicze były w takim stanie zniszczenia, że nie brano ich pod uwagę do użytku mieszkalnego. Ale zniszczenie toskańskiej architektury wiejskiej byłoby zbrodnią. W ten sposób zmyślne prace restauracyjne  zmieniły
 farmy w przytulne mieszkania o różnych wielkościach. Również osiemnastowieczna willa właściciela (kiedyś letnia rezydencja markizów Tobler-Theodoli-Quintavalle) była narażona na degradujący koniec porzuconego budynku.
Ostrożne zabiegi restauracyjne
zmieniły ją w przecudowny mały hotel z 14 pokojami. Środowisko naturalne natomiast, po zamknięciu kopalń, stało się  bezdrzewne i dzikie, w dodatku dwa tragiczne pożary w 1998 roku zagroziły jego jednolitości.

Na szczęście dzięki nieprawdopodobym bogactwom naturalnym, którymi dysponuje ta ziemia, w krótkim czasie zamaskowała ogromne zniszczenie. Również nieczynne przedsiębiorstwo rolnicze jest obecnie odzyskiwane: z nowych winnic zasadzonych na stałe (na siedmiu hektarach) otrzymuje się słynne typowe wino elbańskie, które 100 lat temu produkowano na tych terenach.
Doprowadzenie do porządku tego rodzaju dziedzictwa artystycznego, kulturalnego

i przyrodniczego , było prawdziwym przedsięwzięciem (jeszcze całkowicie nie zakończonym), zrealizowanym w sposób dyskretny, bacząc na zachowanie równowagi krajobrazu. W ten sposób powstała, prawie z niczego, struktura tak bardzo szczególna, długo wzrastająca przy zachowaniu całkowitego uznania dla przyrody, która jest tutaj suwerenna.